Lipiec 7

Komu kibicować na MS?

Napisany w kategorii Sport

Na poziom polskiej ekstraklasy zwykle się narzeka. Z błotem z regularnością szwajcarskiego zegarka mieszają ją polscy dziennikarze średnio kilka razy dziennie. Biadolą, że bardzo dobrych piłkarzy to u nas ci niedostatek, że hity kolejki, jak ten Wisła-Legia coraz częściej są na opłakanym piłkarsko poziomie. Że składne zagrania jak już zawodnikom grającym w Polsce wychodzą, to przez przypadek, a kibice przez łzy śmieją się z pięknych bramek jaką np. w niedawnej kolejce zaaplikował własnemu golkiperowi nowy ulubiony piłkarz poznańskich fanów Mariusz Jop. Czy polska ekstraklasa rzeczywiście jest tak dramatyczna, jak ja malują?
By to sprawdzić choć w jakimkolwiek stopniu zdecydowałem się zliczyć ilu piłkarzy, którzy mieli w tym sezonie styczność z polską ekstraklasą wybiegnie (a raczej będzie w składach swoich zespołów narodowych) na najbliższym mundialu. MŚ to wydarzenie nie byle jakie, stąd przy kompletowaniu przez menadżerów poszczególnych ekip graczy nie kalkuluje się – powołuje tylko tych absolutnie najlepszych.
Wychodzi na to bowiem, że cała polska cienizna, o której czytamy praktycznie codziennie znajduje swoje odzwierciedlenie w zaproponowanym przeliczniku. Na mistrzostwa świata z naszej ekstraklasy pojedzie tylko… dwóch piłkarzy. Są to golkiper Legii Warszawa Jan Mucha ze Słowacji, oraz Słoweniec Andraz Kirm z Wisły Kraków. Na załapanie się do zespołu Hondurasu mógł liczyć także Carlo Costly, który grał w GKS-ie Bełchatów skąd przeszedł do rumuńskiej ekstraklasy, lecz doznał kontuzji i jego wyjazd na mistrzostwa świata pewnie pozostanie w sferze marzeń.
Rezultat ten zatem naszą ekstraklasę stawia w niezbyt korzystnym świetle. Nawet gdyby Polski nie zabrakło na mistrzostwach świata to liczba reprezentantów z ligi polskiej nie powaliłaby na kolana – wszak większość najzdolniejszych Polaków wciąż gra poza granicami kraju. No chyba, że Franciszek Smuda zrobiłby istną rewolucję i zamiast Ireneusza Jelenia powołał Tomasza Frankowsiego…  Na nasze nieszczęście będzie miał na nią jeszcze dwa lata – aż do Mistrzostw Europy w 2012 roku.

Ten wpis oznaczono: , ,