Lipiec 7
Nowożytni herosi
Rozmyślaliście może kiedyś, jak to jest, że sportowcy zza oceanu są tak uniwersalnie utalentowani? Raz za razem przecież docierają do nas informacje jak to zawodowy gracz futbolu amerykańskiego po kilku latach swojej kariery znużył się swoją dyscypliną i powziął zamiar aby ją zmienić. I to nie na nieprofesjonalną, a w pełni zawodową. Przykłady pierwsze z brzegu: Marion Jones, była królowa biegów oraz skoków w dal po aferze dopingowej BALCo zakończyła karierę i pokazała się w rozgrywkach WNBA. Ponad 15 lat temu Michael Jordan basket odpuścił na korzyść baseballu a Charlie Ward miał sposobność rozmyślania między stypendiami koszykarskim a futbolowym. Świadczy to o tym, jak niesamowicie rozwinięci atletycznie i siłowo są sportowcy zza oceanu. Ale przodują w tej kategorii i tak gracze hokeja.
Kiedy spędziłem rok w szkole średniej w Stanach doświadczyłem, jak mało popularny w Polsce hokej jest rozwinięty w Ameryce. Szaleją za nim głównie biali Amerykanie oraz Kanadyjczycy (vide finał Zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver). Już w wieku kilkunastu lat spośród swych równolatków odznaczają się niespotykaną wytrzymałością i siłą. Gdyby wziąć atletykę, szybkość czy sprawność najlepsi w nich są piłkarze nożni, zawodnicy futbolu amerykańskiego czy chociażby koszykarze. Ale jeśli chodzi o hokeistów nikt nie może się z nimi równać na siłowni, judo, zapasach czy chociażby… sportach siłowych. To mający swoich idoli w NHL, marzący o grze w najlepszej lidze świata, wieszający na ścianach zdjęcia ze swoimi idolami kilkunastolatkowi to prawdziwi pracusie. Oprócz treningów tlenowych latem, gdy w hokeja się nie gra uprawiają podnoszenie ciężarów, boks, lacrosse lub inne sporty, które mogłyby im pomóc na lodzie. System szkolnictwa w Stanach stworzony jest tak, że w ciągu trwania akademickiego uprawia się co najmniej dwie różne dyscypliny sportu. Młodzi zawodnicy hokeja zwykle wybierają wyżej wymienione. Hokej, a zwłaszcza najmocniejsza na świecie NHL, są tak trudnymi wytrzymałościowo zadaniami że bez maksymalnego wytrenowania siłowo-kondycyjnego nic się nie osiągnie.