Lipiec 7

Przyrodnicze niespodzianki

Napisany w kategorii Sport

Podróże uczą? Bez wątpienia. Ale również potrafią zmęczyć. Myślę o tym, co miało miejsce w w połowie zeszłego miesiąca nad Europą i widzę, że wulkaniczny pył i obowiązek przemieszczania się pociągami i samochodami, a nie w przestworzach, wpłynęły na sportowców.
Na początek: Barcelona. Sam geniusz Jose Mourinho na pewno nie zapewnił by zwycięstwa Interu i to 3:1.Klub z katalonii z biegiem czasu tym gorzej wyglądała, pomimo tego, że wygrywała już 1:0.
Przykład drugi: Lyon. W pierwszej połowie nie dali się aż tak zepchnąć jak w drugiej połowie. Nawet będąc przez jakiś czas w jedenastu na osłabionych przeciwników nie byli w stanie przejąć inicjatywy. Tylko raz strzelali na bramkę przeciwników. Około 80 minuty. Nieskuteczny.
Przykład kolejny: Reds. Atletico ostatni spotkanie na na swoim boisku wygrało w pucharach w sierpniu, jeszcze w kwalifikacjach do Ligii Mistrzów, z Panathinaikosem. Później albo zerko-zerko, albo w plecy. Do wczorajszej potyczki z The Reds. I nie wszystko związane jest z tym, że do Hiszpanii nie przyjechał boski Torres.
Czwarty opis nie potwierdza co prawda reguły, bo Fulham F.C. zremisowało w Hamburgu z HSV, ale z Londynu byli najbliżej ze wszystkich „wyjazdowiczów”.
Ale buchający wulkan wpłynął na sytuację w europejskiej piłce. Może się okazać, że przez zawirowania pogodowe FC Barcelona nie zapisze się w historii jako jedyna drużyna – zdobywca wielkiej korony (Liga Mistrzów).
W obecnym sezonie o rezultatach europejskich pucharów możliwe że rozdał karty Eyjafjoell. Światowa piłka nożna podobnej historii nigdy dotąd nie oglądała.
Niestety problem dotyczy nie tylko zespołów piłkarskich. Wulkan może zmienić także plany teamów formuły 1. One przez wulkan nie będą w stanie przetransportować swoich teamów z Azji do Barcelony na kolejny wyścig. Jak na razie na kontynent udało się dolecieć tylko zawodnikom oraz menadżerom, ale już serwisanci i samochody wciąż przebywają w Chinach. Z tej przyczyny pod znakiem zapytania jest wyścig na Circuit de Catalunya. I najprawdopodobniej niewiele zmienią deklaracje szefa Formula One że nic w terminie wyścigu nie ulegnie zmianie – na dziwy natury nic się nie poradzi.

Ten wpis oznaczono: , , ,